12-letni chłopiec zmarł z powodu nowotworu mózgu kilka miesięcy po tym, jak turecka służba graniczna odebrała jemu i jego rodzicom paszporty na lotnisku Atatürka w Stambule, zmuszając wówczas rodzinę do porzucenia planów o operacji chłopca na Kubie.

Jak informuje seria tweet-ów opublikowana wczoraj przez tureckiego dziennikarza, Sıtkı Özcana, paszporty rodziny zostały zatrzymane podczas kontroli granicznej z powodu domniemanych powiązań z Ruchem Gülena, który rząd Turcji oskarża o przeprowadzenie próby puczu 15 lipca 2016 roku.

„Był dzieciak. 12-letni. Miał nowotwór mózgu. Lekarz powiedział, że został mu miesiąc. Rodzina nie straciła nadziei i znalazła szansę leczenia na Kubie” – poinformował Özcan wczoraj na Twitterze, dodając: „Ostatnim wysiłkiem rodziny, było dotrzeć na lotnisko, by zabrać swego syna na Kubę. Jednak ich paszporty, w tym chłopca, zostały zatrzymane. Nie pozwolono im opuścić Turcji i udać się na leczenie.”

Jak informuje dziennikarz, mimo „błagań” ze strony rodziców, by puścili chociaż ich dziecko, apele zostały odrzucone.

„Rodzina błagała: „Proszę, pozwólcie naszemu synowi lecieć i uzyskać leczenie!” Nawet to nie pomogło. Nie puścili dziecka” – poinformował Özcan w innym poście na Twitterze.

„Z racji, że nie pozwolono dziecku opuścić kraju, nowotwór postępował. Najpierw sparaliżował część jego twarzy, później spowodował utratę wzroku” – dodał dziennikarz. Na koniec „pogratulował” tureckim władzom, że spowodowały śmierć dwunastoletniego chłopca, nie pozwalając mu na wyleczenie za granicą.

„Niewinne dziecko, któremu wy [tureckie władze] uniemożliwiliście opuszczenie kraju odeszło dzisiaj. Furkana nie ma już z nami. Bądźcie dumni!”

Previous Article Stambulski imam oskarża potencjalnych przeciwników referendum o zdradę
Next Article Uwięziona młoda dziennikarka oskarżona o „subiektywne reportaże”

RELATED ARTICLES

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *