25 marca rumuńska policja na prośbę tureckiego rządu skonfiskowała paszport Sonera Cesura – tureckiego biznesmena inwestującego w Rumunii –poinformował w poniedziałek portal informacyjny Global News.

Jak wynika z doniesień, paszport Cesura został skonfiskowany przez policję na lotnisku Henri Coanda, gdy biznesmen miał lecieć do Warszawy. W notatce policyjnej poinformowano, że paszport został zatrzymany na rozkaz rumuńskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Policja poinformowała również, że paszport Cesura będzie przesłany do Ambasady Turcji w Bukareszcie.

Cesur, który był zszokowany, że państwo należące do Unii Europejskiej może wypełniać żądania autorytarnego rządu, posiadał paszport ważny do 2024 roku. Cesur, jego żona oraz czwórka dzieci, mając na uwadze obecną sytuację w Turcji, są niepewni co do tego, gdzie będą żyć.

Jak donoszą lokalne media, turecki nakaz aresztowania Cesura został wystawiony już wcześniej w ramach śledztwa wokół Ruchu Gülena, który rząd oskarża o zorganizowanie próby puczu 15 lipca ubiegłego roku.

Turecki rząd próbował skonfiskować 50 000 paszportów, w tym należące do krewnych aresztowanych dziennikarzy.

5 września ubiegłego roku turecki rząd zakazał Dilek Dündar – żonie byłego redaktora naczelnego dziennika Cumhuriyet, Cana Dündara – zagranicznych podróży i zatrzymał jej paszport na lotnisku w Stambule.

W podobnej sytuacji znaleźli się 5 października dziennikarze Ayşe Yıldırım I Celal Başlangıç, którym również zakazano wyjazdów za granicę a ich paszporty zatrzymano na stambulskim lotnisku.

Konfiskaty paszportów rozpoczęły się już na początku 2016 roku. W czerwcu odebrano paszport Nevin İpek – żonie Akına İpeka, dyrektora generalnego Koza İpek Holding – która rzekomo zgłosiła utratę paszportu.

„Ambasada Turcji w Londynie nie zwraca paszportu jego właścicielowi, który miał rzekomo zgłosić jego zgubienie. Sprawa nie może być wytłumaczona prawnie, przyczynowo ani etycznie. Czy jest nam źle? Tak. Niemniej nie z powodu tego, co nam zrobili, lecz dlatego, że widzimy, czym stał się nasz rząd.” – napisał Akın İpek na Twitterze.

28 września turecki Konsulat Generalny w Nowym Jorku skonfiskował paszport byłego dziennikarza Today’s Zaman, Arslana Ayana, na podstawie nakazu jego zatrzymania wystawionego w Turcji.

W zeszłym roku belgijska policja zwróciła paszport tureckiego obywatela, bowiem uznano, że anulowanie paszportów przez tureckie władze po 15 lipca jest bezprawne.

„Nie ufamy dłużej zgłoszeniom o utracie z Turcji”

23 kwietnia 2016 roku Nazif Apak, felietonista krytycznego tureckiego dziennika Yenihayat – przejętego przez rząd w następstwie próby puczu 15 lipca – napisał o nieregularności w kwestii paszportów w Turcji.

W artykule pt. „Kto gra tymi paszportami?” Apak zacytował wysokiego rangą oficera Interpolu, który powiedział: „Niestety Turcja fałszuje dokumenty i zgłoszenia wielu osób o utracie paszportu. To bardzo powszechna praktyka w krajach Trzeciego Świata i innych rządzonych przez dyktatorów. Takie działania nie były zbyt powszechne w Turcji jeszcze kilka lat temu. Nie ufamy dłużej zgłoszeniom [o utracie] z Turcji.”

Apak wspomina również o innych nieregularnych praktykach związanych z paszportami. Mówi, że ludziom nie pozwala się na wjazd do Turcji, gdy wracają zza granicy. Wszystko to na podstawie listy o nieznanych kryteriach, mimo że nie ma żadnych sądowych postanowień wobec tych osób. Apak dodaje, że taką samą niezgodną praktykę stosuje się, gdy ludzie opuszczają kraj. Ich paszporty są zatrzymywane na lotnisku, znowu z powodu tej listy.

Źródło: https://turkeypurge.com/romania-seizes-passport-of-dissident-businessman-upon-turkeys-demand

Previous Article Zatrzymano 13 nauczycieli i gospodynię domową pod zarzutem zamieszania w pucz
Next Article Turecka aktorka skazana na 15 miesięcy więzienia za wspieranie prokurdyjskiej gazety

RELATED ARTICLES

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *