Tureckie sądy wydały nakaz tymczasowego aresztowania co najmniej 1 684 sędziów i prokuratorów w następstwie nieudanego zamachu stanu 15 lipca 2016 roku – podała dzisiaj organizacja Human Rights Watch. Zostali zatrzymani pod zarzutem uczestnictwa w organizacji terrorystycznej lub w próbie zamachu stanu. Niektórzy prawnicy niechętnie reprezentowali sędziów w obawie, że zostaną posądzeni o powiązania.

W przypadkach badanych przez Human Rights Watch decyzje o aresztowaniu i zatrzymaniu danych osób podczas śledztwa były podejmowane tylko dlatego, że ich nazwiska znajdowały się na liście rzekomych podejrzanych lub z powodu rzekomych powiązań z organizacją terrorystyczną i stanowieniem „zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa”. Władze nie przedstawiły w sądach żadnych dowodów potwierdzających rzekome przestępstwa popełnione przez aresztowanych.

– Aresztowanie sędziów bez zachowania nawet pozorów spowoduje ogromne szkody w tureckim wymiarze sprawiedliwości na wiele lat – powiedziała Emma Sinclair-Webb, dyrektor Human Rights Watch w Turcji.  – Omijanie praworządności nie jest sposobem na jej ochronę.

Przepisy dotyczące praw człowieka przewidują, że w celu ustalenia tego, czy dana osoba powinna zostać zatrzymana w tymczasowym areszcie, sądy muszą – w zakresie niezbędnego minimum – mieć wystarczającą ilość dowodów, aby istniało uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Aby móc wyjaśnić wydłużony okres aresztowania, sądy potrzebują dowodów potwierdzających konkretne fakty i okoliczności istotne dla oskarżonego, które uzasadniają zatrzymanie. Nie mogą one opierać się na tym, co Europejski Trybunał Praw Człowieka nazywa „ogólnymi i abstrakcyjnymi” powodami zatrzymania.

Na mocy rządowego dekretu z dnia 23 lipca sędziowie i prokuratorzy „uznani za członków organizacji terrorystycznych, struktur, jednostek lub grup, które prowadzą działalność, wobec której Rada Bezpieczeństwa Narodowego orzekła, że zagrażają bezpieczeństwu państwa, lub mający z nimi związek lub kontakt” zostaną na stałe zwolnieni ze swoich stanowisk i otrzymają stały zakaz wykonywania zawodu sędziego lub prokuratora. W ramach wprowadzonego decyzją sądową z dnia 31 lipca śledztwa zamrożono aktywa 3 048 sędziów i prokuratorów.

Czystki wśród sędziów i prokuratorów prowadzone są w ramach rozprawiania się na szeroką skalę z rzekomymi zwolennikami duchownego Fethullaha Gülena, który przebywa w USA. Rząd oskarża go o zorganizowanie nieudanej próby wojskowego zamachu stanu. Ruch Gülena, znany z sieci szkół w Turcji i na całym świecie, był niegdyś sojusznikiem prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana i partii rządowej – Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP).

Po zarzutach korupcji w grudniu 2013 roku, w którą zamieszani byli ministrowie rządu i rodzina Erdoğana, rząd podjął w 2014 roku radykalne kroki, aby zdegradować i zwolnić rzekomych zwolenników Ruchu Gülena ze stanowisk w sądownictwie, policji i urzędach. Aresztując tysiące sędziów i prokuratorów, jak również policjantów od dnia 15 lipca, rząd zwiększył wymiar prowadzonych czystek wobec osób podejrzewanych o powiązania z ruchem, który określa mianem organizacji terrorystycznej.

Szesnastego lipca, dzień po próbie zamachu stanu, Naczelna Rada Sędziów i Prokuratorów wydała listę 2 745 sędziów i prokuratorów, którzy mieli zostać zawieszeni na podstawie podejrzenia o przynależność do „grupy terrorystycznej Fethullaha Gülena/równoległej struktury państwowej (FETÖ/PYD)”. Radę oskarża się o kierowanie wymiarem sprawiedliwości, w tym o mianowanie, przydzielanie oraz nadzorowanie sędziów i prokuratorów. Listy opublikowano tego dnia w mediach, a policja rozpoczęła aresztowania osób, które się na nich znajdują. Oprócz 2 745 sędziów i prokuratorów z sądu niższej instancji śledztwo obejmuje 48 członków Rady Stanu, Najwyższy Sąd Administracyjny Turcji, dwóch członków Trybunału Konstytucyjnego, 140 członków Sądu Kasacyjnego oraz czterech członków Naczelnej Rady Sędziów i Prokuratorów.

Na konferencji prasowej przeprowadzonej 19 lipca Mehmet Yılmaz, zastępca Naczelnej Rady, oświadczył, że biuro prokuratorów w Ankarze wydało decyzję o zatrzymaniu 2 740 sędziów i prokuratorów.

– Śledztwo trwa od dwóch lat – powiedział. – Liczba 2 740 sędziów i prokuratorów nie wzięła się znikąd. Śledztwo obecnie klaruje się. Będzie kontynuowane. Ta liczba może wzrosnąć i wręcz przeciwnie – może się okazać, że niektórzy są niewinni. Śledztwo będzie przebiegać szybko. Będziemy pracować ze wszystkich sił, działając w ramach przepisów prawa, nie robiąc z nikogo ofiary.

 

Dwudziestego czwartego lipca Yılmaz porównał Ruch Gülena do tajnych organizacji takich jak masoneria, Iluminaci czy Opus Dei Kościoła Katolickiego. Próba porównywania do innych ruchów może odzwierciedlać trudność, z jaką turecki rząd boryka się, próbując wyjaśnić swoje obawy wobec Ruchu Gülena rządom europejskim, rządowi amerykańskiemu i mediom.

Minister Spraw Wewnętrznych ogłosił, że do 27 lipca osadzono w więzieniu 1 684 sędziów i prokuratorów.

W raporcie Human Rights Watch z 2014 roku obawiano się braku niezależności wymiaru sprawiedliwości w Turcji i decyzji sędziów, które były upolitycznione i otwarte na działanie wpływowych frakcji. Sposobem na rozwianie tych obaw będzie zwiększenie niezależności instytucji nadzorującej sądownictwo oraz sędziów, aby nie objęto ich ściślejszą kontrolą wykonawczą, jak zrobił to rząd w ciągu ostatnich dwóch lat – twierdzi Human Rights Watch.

– Rząd ma prawo obawiać się, czy sędziowie działają w imię innych interesów niż sprawiedliwość, ale wymiar sprawiedliwości musi być niezależny i musi stosować prawo w sposób sprawiedliwy, bez strachu ani specjalnych względów – mówi Sinclair-Webb. – Poważne obawy związane z upolitycznionymi decyzjami podejmowanymi w tureckich sądach nie można rozwiązać za pomocą nagonki wymierzonej w sędziów i prokuratorów.

 

Aresztowania sędziów i prokuratorów

Organizacja Human Rights Watch przeprowadziła z trzema sędziami, dwoma prawnikami i dwiema żonami zatrzymanych sędziów i prokuratorów wywiad na temat zatrzymań, dowodów przedstawionych wobec zatrzymanych, przesłuchań, przestrzegania procedur i uzasadnienia sądu, dlaczego umieszczono ich w areszcie.

Human Rights Watch przeanalizowało również zapisy z przesłuchania trzech sędziów przez prokuratorów oraz decyzję sądu nakazującą aresztowanie ośmiu sędziów i dwóch prokuratorów. Wiele osób niechętnie mówiło o szczegółach aresztowania i o postępowaniu sądowym ze strachu przed represjami – oprócz tych, z którymi przeprowadzono wywiad. Z tego samego powodu wszystkie nazwiska i miejsca zamieszkania sędziów, prokuratorów, ich prawników i żon, z którymi przeprowadzono wywiad, zatajono w celu ich ochrony.

 

Postawieni przed sądem bez dowodów popełnienia przestępstwa

Human Rights Watch udokumentowało kilka spraw, w których wobec sędziów i prokuratorów prowadzono postępowanie karne mimo braku jakichkolwiek dowodów świadczących o popełnieniu przestępstwa.

Sędzia, którego zatrzymała policja, aresztowany przez sąd, potem wypuszczony kilka dni później po apelacji, powiedział Human Rights Watch:

– Dzień po próbie zamachu stanu Naczelna Rada Sędziów i Prokuratorów poinformowała nas SMS-em, że odwołano nasz urlop. Kupiłem bilet autobusowy i wróciłem do prowincji, w której pracuję. Zostałem zatrzymany, kiedy policja sprawdzała wszystkim dowody. Dziwne było to, że był rozkaz zatrzymania mnie, ale nie było nakazu, żeby mnie aresztować. Policja nie wiedziała, co o tym myśleć, przez co byłem bezprawnie przetrzymywany na komisariacie przez wiele godzin. Jeśli nie ma nakazu aresztowania, aresztowanie jest niezgodne z prawem.

Kiedy stanąłem przed obliczem prokuratora, zapytałem, jakie mają dowody przeciwko mnie. Powiedział, że jest lista nazwisk z Naczelnej Rady Sędziów i Prokuratorów oraz rozkaz utrzymania śledztwa w tajemnicy. Zapytałem: „Co ma Pan na myśli mówiąc, że jest lista? A co z dowodami przeciwko mnie?”

Prawnik innego sędziego powiedział:

– Mojemu klientowi powiedziano, że jest podejrzewany o [udział] w próbie zamachu stanu i o przynależność do „terrorystycznej organizacji Fethullaha Gülena (FETÖ/PYD)”. Miałem okazję porozmawiać z nim kilka minut w korytarzu gmachu sądu. Prokurator powiedział, że czekali na raport z Naczelnej Rady Sędziów i Prokuratorów, ale nic takiego nie przyszło. Mojemu klientowi nie zadano ani jednego pytania związanego z przestępstwami, o które jest podejrzewany.

Kiedy spotkaliśmy się z sędzią, na rozprawie powiedział otwarcie wszystkim: „Liczba telefonów, jakie dostajemy od rana, nie ma końca. Jesteśmy pod ogromną presją. W tym kraju nie pozwalają ci być sędzią. Tak zawsze było”.

Trzynastostronicowa pisemna decyzja, na mocy której mój klient i inni zostają aresztowani przed rozpoczęciem procesu, pojawiła się 10 minut po tym, jak sędzia ją ogłosił. To jasne, że całą decyzję dostarczono z góry, nie zawierała żadnych dowodów winy.

 

Winny powiązań

W każdym dochodzeniu związanym ze sprawą karną przeciw sędziom i prokuratorom, które Human Rights Watch przeanalizowało, śledztwo prokuratora wydaje się opierać wyłącznie na rzekomych powiązaniach.

Jeden sędzia, którego uwolniono, powiedział:

– Prokurator miał listę 10 czy 15 pytań według wzoru: do jakiej szkoły średniej i prywatnej szkoły przygotowawczej [aby uzupełnić państwową edukację] uczęszczał Pan; gdzie mieszkał Pan podczas średniej szkoły i okresu studiów; czy zachęcano Pana, żeby nie głosować na partię AKP podczas wyborów; których kandydatów poparł Pan w wyborach do Naczelnej Rady Sędziów i Prokuratorów w 2014 roku; czy podczas wyborów do Rady pracował Pan podczas liczenia głosów? Czy uprawiał Pan propagandę wyborczą na rzecz któregoś nazwiska podczas wyborów? Czy posyła Pan swoje dzieci do którejś ze szkół przygotowawczych powiązanych z FETÖ/PYD? Czy uczestniczył Pan w zajęciach w szkole Pana dziecka? Do jakiej szkoły chodziła Pana żona? Czy przekazał Pan kiedyś pieniądze na cele charytatywne? Oprócz tego poinformowano mnie, że kazano utaić śledztwo.

Prawnik, który reprezentuje innego sędziego, wspomniał, że jego klientowi zadawano takie same pytania. Sąd wyższej instancji odrzucił odwołanie od kary więzienia dla jego klienta. Powiedział:

– Pracuję jako prawnik od lat. Przeżyłem zamach stanu z 12 września 1980 roku i sądy stanu wojennego, które otwarto w 1978 roku przed puczem. W sądach stanu wojennego, w których prowadzono duże procesy lewicowych grup i konfederacji związków zawodowych DİSK, nigdy nie spotkałem się z takimi abstrakcyjnymi i bezpodstawnymi zarzutami jak te. Naprawdę niczego takiego nie było, nawet w tamtym okresie!

Żona sędziego, który został zatrzymany przez policję i potem umieszczony w areszcie tymczasowym, powiedziała:

– Nie było mnie, kiedy policja przyjechała zatrzymać męża w naszym domu. Jest on jedną z ok. 50 osób, które zatrzymano w domu, w którym mieszkamy, 16 lipca. Policja przeszukała nasz dom i zabrała mój komputer. Sąsiad powiedział mi, że wszystkich zabrali ulicę dalej i kazali im czekać w opancerzonym wozie, aż zatrzymali wszystkich.

– Mogłam porozmawiać z mężem bardzo krótko przez telefon prawnika, po przesłuchaniu. Mój mąż powiedział mi, że przed prokuratorem, który przesłuchiwał go, leżała dwustronicowa lista pytań. Prokurator trzymał się tej listy i zadawał pytania typu: „Z kim siedział Pan w ogrodzie domu, w którym Pan mieszka, w wieczór próby zamachu stanu? Do jakiej szkoły Pan uczęszczał?”.

 

Decyzje o aresztowaniu sędziów i prokuratorów bez uzasadnienia

Human Rights Watch przeanalizowała decyzje sądu o umieszczeniu ośmiu sędziów i dwóch prokuratorów w areszcie tymczasowym. Powoływano się w nich na decyzję Naczelnej Rady Sędziów i Prokuratorów w sprawie usunięcia sędziów i prokuratorów ze stanowisk i zezwolenia na prowadzenie postępowania karnego, co jest powodem nałożenia aresztu i ograniczenia praw.

Lekceważąc domniemanie niewinności, napisano w nich, że zgodnie z decyzją Najwyższej Rady „stwierdzono, że są członkami Terrorystycznej Organizacji Fethullahowców/równoległej struktury państwowej, którą uważa się za organizację terrorystyczną ze względu na próbę puczu 15 lipca 2016 roku. Wspomniano o istnieniu ryzyka, że podejrzani mogą uciec, sfałszować dowody; dodatkowo dostarczono „akty sprawy” jako dalsze uzasadnienie aresztowania.

Jedna decyzja składała się z dwóch stron opisujących w sposób generalizujący i silnie zabarwiony emocjonalnie niebezpieczeństwo, jakie stanowią osoby z „organizacji terrorystycznej Fethullaha”. Wymieniono w niej ich rzekome działania i przestępstwa, bez żadnych konkretnych przestępstw popełnionych przez te osoby.

W jednym przypadku sąd apelacyjny unieważnił decyzję o aresztowaniu sędziego na podstawie tego, że był to „środek nieproporcjonalny”, nie znaleziono żadnego dowodu po przeszukaniu domu podejrzanego i miejsca pracy, podejrzany miał stały adres zamieszkania i tak dalej. Jednak w większości podobnych przypadków nakaz umieszczenia sędziów i prokuratorów w tymczasowym areszcie był podtrzymany lub postępowanie apelacyjne jest w toku.

 

Presja wywierana na prawników i ograniczanie prawa do obrony

Niektórzy prawnicy poproszeni o reprezentowanie sędziów i prokuratorów oskarżonych o powiązania z puczem lub Ruchem Gülena powiedzieli, że odczuwali presję, aby nie reprezentować takich klientów, lub obawiali się, że sami zostaną powiązani z tym ruchem, jeśli się zgodzą. Biorąc pod uwagę fakt, że zatrzymano dziesiątki prawników za rzekome powiązania z Ruchem Gülena w Stambule, Konyi, Izmirze i innych miastach, obawy dotyczące powiązania z ruchem są zrozumiałe.

Stowarzyszenie Prawników w Adanie wydało 26 lipca oświadczenie, odnosząc się do „strachu” i „obawy” w związku z możliwymi represjami wobec prawników w Adanie, z decyzjami niektórych z nich, by nie udzielać pomocy prawnej osobom zatrzymanym w wyniku nieudanej próby zamachu stanu i złym traktowaniem ich przez policję i prokuratorów, jeśli reprezentowaliby zatrzymanych. Oświadczenie wzywa Ministerstwa Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych do przypomnienia właściwym organom o prawie każdego zatrzymanego do obrony, zasadach sprawiedliwego procesu i domniemania niewinności. Stowarzyszenie prawników podkreśliło wagę tego, aby nie utożsamiać prawników z przestępstwami, o jakie podejrzewa się ich klientów.

Pewien prawnik powiedział, że zgodził się pomóc wyłącznie dlatego, że jeden sędzia jest jego krewnym:

– Zgodziłem się pomóc, ponieważ jesteśmy krewnymi, chociaż nie mam doświadczenia w sprawach karnych. Z pewnością nie chcę, żeby moje nazwisko zostało opublikowane, bo aresztują prawników i mocno naciskają, aby nie brać takich spraw.

 

Spędziliśmy wiele godzin, czekając w gmachu sądowym aż pojawią się prawnicy reprezentujący blisko 100 sędziów i prokuratorów, których zatrzymano. Wielu z tych wyznaczonych przez stowarzyszenie, którzy mieli zapewnić pomoc prawną zatrzymanym, ze strachu odmówiło – do czego mają prawo.

Żona jednego z sędziów powiedziała:

– Prawnik, który początkowo zgodził się reprezentować mojego męża, kiedy został zatrzymany, później nie odpowiadał na moje telefony. Wysłał pośrednią wiadomość mówiącą, że sprawą zajmie się jego partner i że grożono mu i że zamierza zrobić sobie przerwę na pewien czas.

 

Oprócz kwestii związanych z wywieraniem nacisku na prawników, w praktyce ograniczono prawo prawników do widzenia się z osobami w izbie zatrzymań i tymczasowym areszcie. Ograniczenia stały się legalne na mocy rządowego dekretu z 27 lipca, który zezwala prokuratorom na zabranianie zatrzymanym spotkań z prawnikiem podczas pierwszych pięciu dni w izbie zatrzymań.  Dekret z 23 lipca wydłużył areszt w izbie zatrzymań do 30 dni. Nałożył też ograniczenie prawa podejrzanych przebywających w tymczasowym areszcie do prywatnej rozmowy z prawnikiem. Zbyt wcześnie na to, by oceniać zakres, w którym wykonano ograniczenia, ale żona jednego z zatrzymanych sędziów zgłosiła, że pierwsze spotkanie w więzieniu z prawnikiem było monitorowane przez strażników więziennych i nagrywane. Powiedziała Human Rights Watch, że martwią ją ograniczenia nałożone na mocy dekretu z 23 lipca:

– Mogliśmy odwiedzić męża w więzieniu. Warunki są w porządku, ale z uwagi na to, że było to „zamknięte spotkanie” i mogliśmy porozumiewać się wyłącznie telefonicznie przez szklaną szybę, przypuszczamy, że rozmowa była monitorowana, bo dekret na to zezwala. Zmartwiło nas to, że jeśli rozmawialibyśmy otwarcie, prawo do odwiedzin mogłoby zostać ograniczone. Podczas pierwszego spotkania męża z prawnikiem w więzieniu byli obecni strażnicy więzienni, a spotkanie było nagrywane. Naszą największą obawą jest to, że tymczasowy areszt może zostać przedłużony i że nasze odwołanie od decyzji o zatrzymaniu zostanie odrzucone.

Źródło: https://www.hrw.org/news/2016/08/05/turkey-judges-prosecutors-unfairly-jailed

Previous Article Zatrzymani dziennikarze
Next Article Szef CCBE wzywa prezydenta Erdoğana do zwolnienia prawników przetrzymywanych w tureckich więzieniach

RELATED ARTICLES

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *