Kobieta w ciąży: Zatrzymali nas wcześnie rano i zostawiliśmy naszego 6-letniego syna śpiącego w swoim łóżku

0 0

Ciężarna kobieta, która została aresztowana wraz z mężem w dzielnicy Izmiru Buca przysłała następującą relację do Turkey Purge:

Osiem osób w cywilu wtargnęło do naszego mieszkania o 6:30 rano po natarczywym dzwonieniu do drzwi. Jeden z nich czekał przy wejściu do budynku mieszkalnego z bronią w ręku. Kolejny czekał przed naszymi drzwiami. Sześciu innych szybko weszło do naszego mieszkania, aby przeprowadzić przeszukanie. Ciągle pytali nas o komputery i tablety żądając ich oddania krzycząc, że „jeśli je ukrywamy zostaniemy uznani winnymi.” Ciągle o nie pytali mimo, że powiedzieliśmy im, że w naszym domu nie mamy żadnych komputerów i tabletów. Jak tylko weszli do naszego mieszkania zabrali nam nasze telefony komórkowe.

Poprosiliśmy ich, aby pozwolili nam się odpowiednio ubrać, ale odmówili. Powiedziałam im, że za 10 dni będę rodziła i że przez dwa ostatnie dni przebywałam w szpitalu z powodu krwawienia. Nie chcieli tego słuchać. Zabrali nas na komisariat nie pozwalając nam wziąć ze sobą naszego śpiącego 6-letniego syna.

Byliśmy przetrzymywani w areszcie do 18:30 bez wody i jedzenia. Ponieważ jestem w ciąży miałam trudności z oddychaniem, ale nie pozwolili nam nawet otworzyć okna.

Na posterunku nadal wypytywali nas o nasze komputery mimo, że powiedzieliśmy im, że nie mamy żadnych komputerów. Nie mogliśmy ich przekonać. Aby nas jeszcze bardziej dręczyć mówili nam blisko do ucha, „gdybyśmy mogli, strzelilibyśmy wam w głowę, ale…” Naciskali również na nas mówiąc: „Po prostu dajcie nam kilka nazwisk i wypuścimy was na wolność. W przeciwnym razie, będzie wam trudno ją odzyskać.”

Po przesłuchaniu w komisariacie zabrali mego męża skutego kajdankami radiowozem do szpitala na badania. Rozmawiali między sobą o mnie, mówiąc „zostawcie ją, niech się smaży we własnym sosie.” Po tym zwoniono mnie. Wróciłam sama do domu ze szpitala przy którym mnie wypuścili. Zabrali mego męża.

Leave A Reply

Your email address will not be published.